Biznes, finanse, ekonomia

przystępnie o wszystkim. Dla każdego

Budownictwo daje krocie

budownictwo daje krocie

Deweloperzy, mimo że mówią o kryzysie, wciąż zarabiają krocie na swoich klientach. Jeśli jakaś duża firma budowlana pada i bankrutuje, to zwykle na wzgląd na nieodpowiedzialne działania i kiepskie zarządzanie, ale na pewno nie dlatego, że nie można na tej branży dzisiaj sporo zarabiać. Budownictwo wciąż daje ogromne zyski, wystarczy spojrzeć na sam Szczecin, tu średnio deweloper na każdym metrze kwadratowym sprzedanego mieszkania zarabia około tysiąca trzystu złotych na czysto. To naprawdę sporo, jeśli zakładamy, że mamy do czynienia z małym osiedlem dwóch bloków, w sumie osiemdziesiąt mieszkań, to zyski idą w miliony. A przecież inwestycje są zdecydowanie większe praktycznie w każdym przypadku. Toteż widać, o jakiej skali obrotów mówimy. Warto więc – mając stosowne środki – pomyśleć o tym, by wejść w tę branżę. Na początku łatwo nie będzie, bowiem rywalizacja na rynku budownictwa jest spora, niemniej jeśli uda się zrealizować pomysł, to potem idzie już z górki. Dobry biznesplan, otoczenie się fachowcami ze świata budownictwa może być jednak genialnym pomysłem na biznes. Tym bardziej, że wspominane budownictwo ma ogromną przyszłość, zapotrzebowanie na lokale i nieruchomości jeszcze przez dziesięciolecia będzie wielkie.
Gdzie najlepiej budować? Naturalnie w pobliżu dużych aglomeracji miejskich. Zarówno w miastach, jak i poza nimi w sąsiednich do metropolii obszarach. Kwestia ładnych terenów, ładnego projektu i atrakcyjnych warunków finansowania. Budownictwo z punktu widzenia finansów to szansa na spory zarobek.

Kwiecień 27th, 2015 at 4:21 am

Ginące zawody

ginace zawody

Każdy biznes może kiedyś przeminąć. Dzisiaj wydaje się, ze rozwój postępuje i jest zapotrzebowanie na każdy rodzaj usług i produktów, ale wystarczy cofnąć się nieco w czasie by zobaczyć, ze są przedstawiciele takich branż, jacy dzisiaj nie maja racji bytu. Jeszcze kilkaset lat temu prym wiedli płatnerze, ci, którzy potrafili robić dobre miecze do walki, zbijali majątek, świadczyli usługi dworom królewskim. Obecnie zawód ten jest na wymarciu, takiej broni w walce się nie stosuje, toteż płatnerz ekonomicznie nie ma zastosowania. Owszem, wykonuje się miecze ozdobne, ale zwykle robią to odlewnie metalu według utartych szablonów i form, w żaden sposób tego nie można porównać do dawnych rzemieślników. Dzisiejszy biznes skutecznie też uśmierca zawód szewca. Dawniej zepsute buty naprawialiśmy, dzisiaj idziemy z duchem czasu i wymieniamy je natychmiast na nowe. Przedsiębiorstwa obuwnicze tak produkują buty, że tych naprawiać się w zasadzie nie da, trzeba je wymieniać. To również uzasadnione ekonomicznie, bowiem w ten sposób generuje się duże obroty w branży, natomiast wiele do życzenia pozostawia jakość tych wykonywanych butów. Decydując się w tych czach na rzemieślnictwo, sporo ryzykujemy, bowiem technologie zmieniają każdą branże. Przy tym finanse trzeba odpowiednio lokować, nie zawsze same usługi rzemieślnicze są dobrym pretekstem do inwestycji. A ryzykować nie wolno na tyle, na ile pozwala nam logika. Każde przedsięwzięcie musi być poprzedzone analiza, tylko wówczas dajemy sobie zielone światło do inicjatyw gospodarczych.

Kwiecień 25th, 2015 at 11:11 am

Tagged with , , ,

Kup i sprzedaj

kup i sprzedaj

Wydawać by się mogło, ze biznes to skomplikowana sprawa. Ale tak wcale być nie musi. Wystarczy trzymać się złotej zasady: kup i sprzedaj. Oczywiście sukces jest wówczas, kiedy kupisz tanio, a sprzedasz drożej, by wygenerować różnicę, która zostanie w twoim portfelu. Nie każda branża pozwala na to, by sprzedawać drogo, mówimy o marży, jaka niestety w przypadku produktów spożywczych musi być ska, bowiem potencjalny klient często lubi porównywać ceny i jeśli będziemy zbyt łapczywi, to klientów mieć nie będziemy. Zgoła inaczej ma się sprawa, gdy mówimy o innych produktach. Takich, które wymagają zdecydowanie większego przygotowania wobec potencjalnego handlu. Czy to samochód, czy nieruchomość – skala handlu, kupna, sprzedaży, popytu i podarzy jest zupełnie inna. Tutaj każdy ruch związany z finansami, cenami, jak również przedstawianiem sprzedawanego produktu musi być dokładnie zaplanowany. W żaden sposób nie można pokpić sprawy, bowiem może się okazać, że zbyt długo niesprzedawany produkt będzie tracił na wartości, bowiem są to bardzo wymagające rynki. Nieruchomości i ich ceny uzależnione są w dużej mierze od kondycji banków, które udzielają kredytów. Z kolei z samochodami jest tak, że im starsze, tym mniej warte, a wiemy że każdy rocznik dodatkowy to niekiedy nawet kilka tysięcy złotych przymusu obniżania ceny. Trzeba to sobie bardzo dokładnie zaplanować i przemyśleć. Handel to dobry pomysł na biznes, ale trzeba mieć dobry towar i trafić w odpowiednie potrzeby klientów. A to wymaga analiz rynku, na który chcemy wejść.

Kwiecień 24th, 2015 at 3:09 pm

W co warto inwestować?

w co warto inwestowac

Nie ma wątpliwości, że dzisiaj każdy odłożony na koncie pieniądz powinien na siebie pracować. Same w sobie oszczędności bowiem nie zabezpieczają do końca naszej przyszłości. Wsadzanie środków na lokaty tez nie zawsze jest korzystne, no chyba że mówimy o bardzo wysokich kwotach, ale tak naprawdę niewielu z nas sobie może na tego rodzaju lokaty pozwolić. Każdy doświadczony ekonomista wie doskonale, że najlepiej jest dodatkowe środki z powrotem wrzucić w obieg. To gwarantuje dodatkowe korzyści, ale naturalnie warto sobie dobrze przemyśleć sam przedmiot inwestycji. Jeśli cokolwiek zbagatelizujemy, to może się okazać, że zamiast oszczędności będziemy mieli na koncie przykre zero.
W co wiec warto inwestować? Na pewno dobrym pomysłem będzie giełda, choć tutaj ryzyko jest wielkie. Dobrze ulokowane środki, zmysł ekonomiczno-biznesowy pozwala się szybko wzbogacić, ale na pewno potrzeby jest do tego umysł analityczny lub dobry makler, a tego wcale łatwo w Polsce nie jest znaleźć. Innym, zdecydowanie bardziej bezpiecznym pomysłem jest lokata w nieruchomość. To nigdy się nie starzeje i posiadanie działki budowlanej tudzież mieszkania (które potem można wynajmować), jest mocno opłacalne. Nawet jeśli po kilku latach będziemy potrzebowali większej gotówki, to taka nieruchomość można zbyć i sprawa załatwione. Jeszcze inni radzą inwestować w diamenty, tego typu lokowanie kasy nie jest złym pomysłem, ale trzeba się na tym rynku dobrze znać. By nie kupować zbyt drogo i potem sprzedając nie narazić się na niepotrzebne straty.

Kwiecień 21st, 2015 at 5:15 pm

W sporcie jest potencjał

w sporcie jest potencjal

Już od lat wiadomo, że na sporcie można zbijać ogromny kapitał. Oczywiście mówmy tu o sporcie zawodowym, ale i to zwykle wchodzi w grę tylko w krajach, jakie są rozwinięte. W Stanach Zjednoczonych to cały show biznes. Sami sportowcy zarabiają krocie, ale w zamian ich sponsorzy, właściciele klubów czy organizatorzy imprez zbijają majątek. Mowa tu na przykład o boskie zawodowym tam za walkę mistrzowie biorą nawet po kilka milionów dolarów, i to bez względu na wynik owej walki, tymczasem wpływy z transmisji telewizyjnych, z reklam oraz innych dobrodziejstw towarzyszących występom w ringu to prawdziwe finansowe eldorado.
Od dawna milionerzy spoglądają na sport jak na dobry biznes. Wielu z ich zdecyduje się na wykupowanie barw klubowych, pila nożna, koszykówka, piłka ręczna… to wszystko może dawać ogromne profity, jeśli dany klub jest dobrze wypromowany. Co takiego sprawia, że w sporcie można szukać zarobku i że inwestowanie w sport jest opłacalne? Wszystko tkwi w ans samych, jako odbiorcach sportowej realizacji. Na rynku jest wiele konkurencji, te dyscypliny sportowe mają swoich miłośników i niekiedy wręcz wyznawców. Każdy kibic to potencjalny nabywca pewnych usług, począwszy od płatnika za kodowane transmisje, a skończywszy na tym, że w samych transmisjach lokowane są reklamy, na trybunach umieszcza się log firmy, a podczas sportowej rywalizacji kibuc utożsamia się ze sponsorem, logotypem i nierzadko daje się uwieść regulowanym produktom tylko dlaczego, że w sporcie tkwią ogromne emocje.

Kwiecień 20th, 2015 at 6:28 pm

Zarabiają w służbie zdrowia

zarabiaja w sluzbie zdrowia

Nie tylko państwowe firmy mogą zarabiać pieniądze na pacjentach. Mamy wolny rynek nawet w branży medycznej, dzisiaj szpitale można prywatyzować a właściciele mogą poszerzać zakres wykonywanych świadczeń medycznych. Przy tym jednak należy pamiętać, że są pewne warunki, na podstawie jakich Narodowy Fundusz Zdrowia wypłaca świadczenia za leczenie pacjenta. Podobna sytuacja ma się z przychodnią lekarską, można założyć swoją, podpisać kontrakt z NFZ i zatrudniać lekarzy pierwszego kontaktu, tudzież lekarzy specjalistów.
Zarabianie na służbie zdrowia jak się okazuje, nie jest szczególnie skomplikowane. W naszym kraju wiele firm świetnie sobie radzi w tej branży. Zaskakujące jest jednak to, że ten biznes niestety nie zawsze idzie w parze z jakością. Co bardzo nurtuje, to fakt, dlaczego za pieniędzmi, jakie zarabiają przychodnie w ramach kontraktu funduszem, nie idzie jakość oferowanych usług medycznych. I odwrotnie: dlaczego szpitale, które zarabiają na świadczeniu usług w zakresie służby zdrowia, nie oferują wysokich standardów. Tymczasem pacjenci cierpią i często się skarżą, że na specjalistyczne badania muszą czekać całymi miesiącami, innym znów razem lekarze nie stoją na wysokości zadania nie dokonują trafnych diagnoz, co doprowadza do poważnych komplikacji zdrowotnych. To wszystko jest bardzo skomplikowane, sama branża jest ciekawym sposobem na zarabiane dużych pieniędzy. To biznes niezwykle dochodowy, ale właściciele spółek medycznych musza mieć mimo wszystko w sobie wiele empatii, tu wszak nie chodzi o sprzedaż chleba, ale ludzkie zdrowie i życie.

Kwiecień 17th, 2015 at 9:49 pm

Legalizacja narkotyków pożądana ekonomicznie?

legalizacja narkotykow pozadana ekonomicznie

O legalizacji narkotyków mówi się od dawna. Są nawet kraje, w których zaczyna się to powoli dziać. Nawet rygorystyczne pod tym względem Stany Zjednoczone zaczynają dopuszczać miękkie narkotyki do legalnego obrotu, nie wszystkie stany, ale pierwsze pomysły i realizacja już jest. To bardzo specyficzne zagadnienie z punktu widzenia prawa, gospodarki, przyszłości ludzkości, zasad moralnych i ekonomicznych. Wiemy doskonale, że czarny rynek narkotyków to miliardy dolarów w skali roku. Sprzedaje się narkotyki na całym świecie, a skoro jest to towar nielegalny, toteż handlarze robią to w ukryciu i nie płacą podatków od zarabianych pieniędzy. Owszem, niekiedy ujawniają swoje dochody, ale zwykle pieniądze są już wówczas wyprane i udowodnić proceder narkotykowy trudno. A co by było, gdyby narkotyki zostały zalegalizowane? Najprawdopodobniej to byłby początek upadku ludzkości, dostęp do tak drastycznych środków odurzających to byłaby prawdziwa katastrofa. Niemniej z punktu widzenia finansów nie jeden budżet państwa by się podniósł. To handel na wielką skalę, dzisiaj produkcja narkotyków w zasadzie nie odbiega ilościowo od produkcji wielu produktów spożywczych, które na co dzień jadamy, jeśli ten towar dopuścić do legalnej sprzedaży, to wpływy z podatków byłyby przeogromne. Natomiast tak wsparty budżet w każdym kraju pozwoliłby, przy racjonalnym wydatkowaniu, na wykorzystywanie środków w pożyteczny sposób, jak chociażby wsparcie służb zdrowia czy opieki społecznej nad najuboższymi i wykluczonymi społecznie ludźmi.

Kwiecień 16th, 2015 at 5:11 am

Biznes książkowy jeszcze istnieje?

biznes ksiazkowy jeszcze istnieje

Są takie branże w naszej gospodarce, w których wchodzenie jest bardzo ryzykowne. Mowa tu między innymi o wydawnictwach książkowych, które zaczynają przeżywać swój wielki kryzys. I wcale nie chodzi o to, że mniej się książek czyta, jak mylnie donoszą media. Książek wciąż czyta się sporo, tyle ze konkurencja na rynku jest tak duża, że w zasadzie rzadko udaje się coś sprzedawać w nakładach rzędu kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy. To poważna sprawa, tym bardziej, że literatura powinna zajmować znaczące miejsce w naszej szarej codzienności, a twórcy oraz ich wydawcy powinni odnosić sukcesy na rynku. Niemniej nie jest to tak łatwe, jak byśmy sobie tego życzyli. Biznes książkowy wciąż jednak ma szanse odrodzenia. Mimo tego, że dzisiaj klasyczne druki musza rywalizować z internetem i nowoczesnymi audiobookami, to jednak wciąż mamy szanse na to, by zachować nasze tradycje. Ale czy w tym biznesie jest miejsce na nowe firmy i nowych wydawców? Okazuje się, że tak. Najważniejsze jednak, by skupić się tu na dobrej promocji, nowoczesnym podejściu i nietuzinkowych autorach. Klasyczna literatura nie ma racji bytu w nowym wydawnictwie, bowiem jej jest na rynku bardzo dużo i sprzedać cokolwiek Shakespeare`a będzie trudno. Jeśli jednak mówimy o czymś bardziej nowoczesnym, o zapraszaniu do tworzenia młodych artystów, to niewątpliwie będzie szansa na wejście do tego biznesu i odniesienie sukcesu, jak mówią specjaliści, szansa jest w małych wydawnictwach regionalnych. Oby tylko znaleźć środki na start, bo tu z kilkoma złotówkami zawojować rynku się nie da.

Kwiecień 14th, 2015 at 11:31 pm

Drukujemy książki i zarabiamy

drukujemy ksiazki i zarabiamy

Czy w świecie, w jakim nikt książek nie czyta, można zarabiać na ich drukowaniu i wydawaniu? Okazuje się, że tak. Jest to całkiem dobra forma biznesu, można zarabiać na wydawnictwie krocie, ale należy mieć świadomość, ze dzisiaj klucz tkwi w dobrej promocji wydawanego tekstu. Dlaczego? Ma to ogromne znaczenie wobec potencjalnego nabywcy, przebitka na druku i wydaniu jest dość spora jeśli mówimy o możliwości zarobienia kasy, problem w tym, że trzeba jeszcze daną pozycja zainteresować czytelnika. Dzisiaj w świecie książki kolosalnym problemem jest to, że książek jest dużo, trudno wiec konkurować nawet dając niskie ceny. Sposobem na dobry i udany biznes w branży może być wydawanie książę o charakterze regionalnym, wówczas o wiele lat wiej jest zrobić kampanię reklamową książki na mniejszym terytorium, a nie na cały kraj. Przy czym wydawnictwa regionalne cieszą się ogromną popularnością, bowiem jest spore zainteresowanie historią i wydarzeniami regionalnymi, to coś na wzór lokalnego patriotyzmu.
Drukowanie i wydawanie książek może być nawet dzisiaj świetnym pomysłem na udany biznes. Ekonomicznie nie ryzykuje się wiele, natomiast należy się przygotować na to, że niekiedy sprzedaż będzie trwała nieco dłużej, a to rozłożenie w czasie sprawia, że nie ma kolosalne dużego zastrzyku pieniędzy. Niemniej dobrze zaplanowany marketing, porozumienie z hurtowniami książek sprawia, że można radzić sobie całkiem sprawnie na rynku literatury. Oby tylko mieć dobry materiał, bo jak to zwykle bywa, byle czego ludzie nie kupią.

Kwiecień 14th, 2015 at 6:26 am

Deweloperzy zarabiają na fuszerce?

deweloperzy zarabiaja na fuszerce

Na czym zarabia się najwięcej budując osiedle mieszkaniowe? Na fuszerkach. Im gorzej obiekt zbudowany, tym mniej jego wybudowanie kosztuje. Oczywiście nawet jeśli potem w cenę usługi wkalkuluje się część poprawek, to wciąż można na tym zarobić przynajmniej kilkaset tysięcy złotych, a przy dużych osiedlach oszczędności mogą sięgać nawet kilku milionów. Niestety polskie budownictwo pozostawia wiele do życzenia pod względem jakości wykonania, budynku są budowane szybko, bez przestrzegania reżimu technologicznego a i sami inspektorzy, którzy dokonują odbiorów często nie robią tego rzetelnie. Niekiedy wady ukryte i wszystkie fuszerki wychodzą po latach, wtedy, gdy jest już zbyt późno na to, by żądać napraw gwarancyjnych. Mało tego, największym przekleństwem kupujących oraz użytkowników takich budynków jest fakt, ze developer często sam siebie ustanawia na początku zarządcą budynku. To pozwala im na pewnego rodzaju manipulację, przecież ewentualne reklamacje na częściach wspólnych w budynkach składać może tylko zarządca, czyli… developer sam sobie. Oczywiście tego nie robi nie chcąc działać na swoją niekorzyść, ale to sprawia, że poszkodowani są właściciele kupionych mieszkań, a przecież mówimy tu o dużych kwotach. Niestety zarabianie na fuszerkach jest dość powszechne w Polsce, a przy tym niezwykle bolesne. Ale czy tak powinien wyglądać biznes w budowlance? Na pewno nie. Niestety niewiele można z tym zrobić, choć świadomość kupujących jest coraz większa, a do tego dziś istnieje instytucja taka jak pozew zbiorowy i często jest stosowana.

Kwiecień 10th, 2015 at 2:46 pm

Nie ma spadku bezrobocia

nie ma spadku bezrobocia

Każdą statystyka można manipulować i ja przedstawiać na własną korzyść. Teraz, z przeddzień wyborów nagle zaczęły się pojawiać w mediach dziwne komunikaty, które mówią, iż w Polsce spada bezrobocie i że jest to efekt zmiany działalności urzędów pracy, tu doszło bowiem do restrukturyzacji. Czy to rzeczywiście prawda? Okazuje się, że to pewnego rodzaju nieścisłość. Bowiem więcej miejsc pracy nie powstaje, wadliwe są natomiast same przepisy prawa, które mówią, że nawet przy jednorazowym zleceniu i podpisaniu umowy o dzieło lub zlecenia, pracownik nie może być zarejestrowany jako bezrobotny. Umowy śmieciowe nie zapewniają bezpieczeństwa finansowego, niemniej przepis to przepis. W sezonie letnim zawsze bezrobocie na tej podstawie maleje, jest bowiem wiele pracy sezonowej, ale to praca niestety na krótki okres czasu.
Innym aspektem mającym wpływ na zawirowania statystyczne jest masowe wyjeżdżanie poza granice kraju. Wiele młodych ludzi szuka swojego szczęścia w innych zakątkach świata, tam wszak maja większe możliwości znalezienia pracy. Wyjeżdżając wyrejestrowują się z naszych urzędów pracy jako osoby poszukujące angażu, toteż ma to wpływ na statystyki. Czy więc warto dawać im wiarę? Niekoniecznie, szczególnie, jeśli się takie pokazuje w przeddzień wyborów. Nie ma cienia wątpliwości, że to forma propagandy władzy, ale ma się to nijak to rzeczywistych problemów na rynku pracy. Nasza gospodarka wcale nie jest gospodarką dobrą i przezywa wiele problemów, finanse naszych rodaków wyglądają kiepsko.

Kwiecień 10th, 2015 at 10:25 am

Podatki mamy niemałe

podatki mamy niemale

Czy Polska to kraj, jaki sprzyja przedsiębiorczości? Z punktów widzenia wolności rynku, na pewno tak, jesteśmy pod tym względem krajem stosunkowo dobrze rozwiniętym. Problem jednak w świat biznesu i ekonomii wkrada się wówczas, kiedy wchodzą urzędy skarbowe, które bezpodstawnie zniszczyły już nie jeden wieku koncern. Kilkakrotnie, jak dowiodły media, działo się to na polityczne zlecenia. Czy media oby nie przesadziły? Dzisiaj nie da się tego jednoznacznie rozstrzygnąć, niemniej patrząc na to, w jakim kierunku zmierza samo państwo jako partner biznesowy dla przedsiębiorców, nie ma cienia wątpliwości, że nie jesteśmy przyjaznym państwem. Zapewne dlatego wiele firm z tego kraju wyjeżdża i przenosi swoje centrale na zachód, czyli tak, gdzie sprawy podatkowe są łatwiejsze i gdzie nie trzeba się obawiać każdego dnia, ze przyjdzie kontrola podatkowa i zaczną się problemy. Nawet dobry księgowy, który nie popełnia błędów w tym kraju musi się często tłumaczyć. Bowiem mało precyzyjne prawo sprawia, że wiele w księgowaniu firmach zależy od tego, jak zinterpretuje to skarbowy urzędnik.
Warto o tym rozmawiać, bowiem sfera podatków jest u nas bardzo skomplikowana. Patrząc na stawki podatku dochodowego, wszystkie świadczenia społeczne jak również VAT. Mamy jedne z najwyższych płatności w całej Europie. Nawet kraje mniejsze i jak by się wydawało, bardziej zacofane gospodarczo, stwarzają przedsiębiorcom o wiele lepsze warunki. Co najgorsze, nasi przedsiębiorcy mając gorzej w realizacji z innymi przedsiębiorstwami z innych krajów. Oni mają lepsze warunki, bo im pomaga państwo.

Kwiecień 10th, 2015 at 6:56 am